Data orzeczenia SN dot. Smoleńska. Również słówko o śmierci Jana Pawła II

Wszelkie inne rozmowy o polityce.
piotrniz
Site Admin
Posty: 325
Rejestracja: śr mar 18, 2015 1:11 pm

Data orzeczenia SN dot. Smoleńska. Również słówko o śmierci Jana Pawła II

Post autor: piotrniz » wt paź 03, 2017 8:20 am

23.07.2015 r. - postanowienie Sądu Najwyższego, sygnatura akt WSP 2/15: http://sn.pl/sites/orzecznictwo/Orzecze ... 202-15.pdf

Urodziny Piotra Niżyńskiego:
25.09 (widać na dokumentach tożsamości w numerze PESEL, a te dokumenty pokazywałem na wideo: https://www.youtube.com/watch?v=gORKEaVZJJo i https://www.youtube.com/watch?v=5qGjm46qPzs)

Metoda transformacji daty (jej dni, miesięcy) na zasadzie +2 +2.
Taką samą stosowano np. przy
  • obmyśleniu daty zgonu mej przyszłej babci (mniejsza już z tym, że "mojej" i że "babci"; chodziło tu po prostu o wymyślenie wyjątkowo udanego fatum dat dla człowieka, a plan ten jest jak wskazują kolejne wpisujące się weń poszlaki bardzo stary... inaczej po prostu skrajnie nieprawdopodobne byłoby trafienie się czegoś takiego akurat tak, że pasuje do zupełnie na innej zasadzie wymyślonej "bardzo ważnej dwójki"), czyli daty śmierci (i odpowiedniej też, wg wymagań sensownego ciągu kolejnych cyfr, daty narodzin) dla przyszłej Lucyny Uzdowskiej zd. Mliczewskiej: jest to data 6. kwietnia, czyli rocznica śmierci Rafaela Santiego (dająca się swoją drogą ułożyć w ciąg kolejnych cyfr 1234: narodziny drugiego stycznia, długość życia 4 dni i 3 miesiące, wychodzi wtedy 6. kwietnia), minus 2 dni (przypada to wówczas na rocznicę śmierci Izydora z Sewilli, która to data daje pewne ciekawe możliwości, mianowicie szansę na ułożenie na cyfrach od 1 do 6 trafnych dat narodzin i zgonu, które dają zgon w rocznicę 1375-tą śmierci św. Izydora i jednocześnie w roku +13+75 względem daty urodzin w ramach tego ciągu kolejnych cyfr stworzonej)
    — to chyba właśnie stąd, z zaobserwowania tej możliwości pasującej też do podobnej możliwości co do dnia 6. kwietnia, patrz wyżej, pierwotnie wzięła się mania "przesuwania o 2" (czy: dodawania dwójki), bo dzielą te 2 wyjątkowe daty zaledwie 2 dni: wskazywałoby to, że koncepcję "narodzin tragedii", ludzi, którzy rodzą się w odpowiednim dniu z już wiszącymi nad nimi wyrokami śmierci innego odpowiedniego dnia, związanego z tymi narodzinami (podobnie przecież było już w Renesansie ze słynnym Rafaelem), papiestwo snuło już prawdopodobnie pod koniec XVIII w.; temat ten omawiam tutaj: viewtopic.php?f=14&t=6907, patrz też skrótowo viewtopic.php?f=9&t=3796&p=9146#p9153
  • dacie śmierci Jana Pawła II (dzień 2.04.2005: +2 lata i +2 miesiące po dniu 222003, tzn. drugim lutego 2003 r. (2-2-2003), gdzie 00 wygląda jak ↄc, czyli litera x pisane (trzeba tylko przerobić te dwa półkola na kółka, czyli dorysować jeszcze kawałek kreski), tzn. data ta nastąpiła +2 lata i +2 miesiące po "dniu 222 ⨉ 3", czyli 666)... Polskiego papieża obmyślano najprawdopodobniej już pod koniec XVIII wieku, jak uzasadniam na www.bandycituska.com/dowody-wtc.html#info
    swoją drogą data śmierci Jana Pawła II na pewno była zaplanowana, tak, jak i data jego wyboru na papieża musiała być (inaczej by się powyższe nie zgadzało), skoro zmarł on w 9666-tym dniu pontyfikatu (x -- polecam, WP, Chrz.) -- 966 to rok chrztu Polski.
    ponadto ciekawe jest, że datę jego śmierci zapowiadała data uchwalenia obecnej Konstytucji (najwyraźniej ktoś już tę śmierć przewidywał, wiedział, że tak ma być): 2.4.1997. A przecież kolejne potęgi dwójki (kluczowe w tzw. systemie binarnym, czyli pozycyjnym systemie liczbowym opartym o podstawę 2, na którym to systemie opierają się obliczenia we wszelkiej praktycznie elektronice, w tym komputerach i kalkulatorach) to 2, 4, 8, ... Uwzględniając to, że tutaj ta ósemka pasuje co do pozycji do roku (jako elementu daty): 1997, wychodzi z tego poprawka: 1997+8 = 2005... Zaś 2.4.2005 to właśnie data śmierci papieża. Po prostu równo 8 lat przed nią u nas uchwalono Konstytucję (a -- z drugiej strony -- począwszy od roku o 8 większego niż rok śmierci, czyli 2013, u mnie gra non stop głośna tortura... prawie równo od początku 2013 r. czy nawet minimalnie wcześniej). Poza tym to uchwalenie Konstytucji miało jeszcze jakieś swoje odzwierciedlenie w filmie Matrix (inspiracje polskie i telewizyjne jak najbardziej w nim były) -- by o tym poczytać, proszę wejść na blog i ustawić kursor nad odnośnikiem art. **2** in fine, zawartym w górnej części bloga (nagłówku) między dwoma kreskami poziomymi pod hasłem: "Konstytucja: to m. in. dlatego nie można szkodzić świadkom". Po wskazaniu tej liczby 2 pokaże tam się odpowiedni dymek informacyjny. TUTAJ ZAŚ WYMIENIAM JESZCZE KOLEJNE SPOSOBY, NA JAKIE DATA ŚMIERCI JANA PAWŁA II JEST DOBRZE DOBRANA I W RELACJI Z INNYMI WYDARZENIAMI -- M. IN. WCHODZI W GRĘ ZAMACH NA WORLD TRADE CENTER
  • datę Konstytucji 3. maja wybrano jako datę śmierci przyszłego papieża z Polski, o którym pisał już Słowacki (datą tą był 2. kwietnia), przekształconą na zasadzie +1 miesiąc, +1 dzień
  • wyborze daty odzyskania niepodległości przez Polskę (co chyba nastąpiło w papiestwie jeszcze przed III rozbiorem, podobnie jak plan co do polskiego papieża, patrz wiersz Słowackiego "Słowiański papież" oraz tekst końcowy [ten pod kreską] w następującym artykule: http://www.bandycituska.com/dowody-wtc.html): mianowicie 11. listopada jest to znamienny dzień 1300-ny ("pechowa 13-ka" to pewnie stąd się wzięła) od końca w ramach pontyfikatu przyszłego polskiego papieża (11. września 2001 r.), tyle, że przesunięty o +2 miesiące, jak wiadomo z drugiej strony rok był to rok +123 od daty likwidacji I Rzeczpospolitej,
  • zamordowaniu Chopina: długość życia to 14.475 dni, natomiast wyrażając to w dniach i miesiącach jest to 16-475 (16 dni i 475 miesięcy). Ten drugi sposób zapisu (odpowiedni, by uzyskać taką samą liczbę cyfr) daje wynik praktycznie idealnie równy, tyle tylko, że do jednej z początkowych cyfr trzeba dodać +2. Mianowicie: dodać 2000 do liczby. "Kiedyś tam po roku 2000 to pewnie odkryją"?...
  • narodzinach Nietzschego: +2 lata po tym, jak jego ojciec został przez króla Fryderyka uczyniony pastorem w Röcken (po czym F. Nietzsche dostał imię na jego cześć),
  • upadku Państwa Kościelnego (1870-1871). Miasto Rzym, dawniej w granicach Państwa Kościelnego, ostatecznie upadło stając się (wskutek bodajże demokratycznego plebiscytu) stolicą świeckiego Królestwa Włoch (co zakończyło proces zjednoczenia Włoch) równo +200 lat po namalowaniu w 1671 r. obrazu Christiana Huygensa przez malarza Netschera (od jego nazwiska, a także od specyficznego brzmienia po polsku: "filozofia niczego", pochodzi bodajże nazwisko Nietzsche). Christian Huygens to słynny fizyk XVII-wieczny, miał on też na koncie, co mało kto wie, próbę oszacowania wzajemnych odległości ciał niebieskich w Układzie Słonecznym. Lepsze wyliczenia, oparte na paralaksie optycznej, pochodziły w XVII w. od Cassiniego (kilka lat wcześniej), ale to dużo mniej znana postać. Przez Huygensa chyba wykreowano w XXI w. znanego przedstawiciela Nowego Ateizmu: Christophera Hitchensa.
  • dacie akcji Niemców z 1939 r. przeciwko polskim pracownikom naukowym: +1 miesiąc, +1 dzień względem daty zgonu siostry Faustyny, czyli akcja ta wypadła na 6 listopada. Stała się to następnie dzień zgonu mego dziadka Henryka, który spośród mych dziadków miał najlepsze wykształcenie, bo nie tylko wyższe (jak 3 z nich), ale nawet stopień doktora i przygotowywał już, prawie miał gotową, habilitację. Posługiwał się nawet komputer i (do dziś jeszcze czasem stosowanym) językiem programowania Fortran przy swych obliczeniach na uczelni.
  • wyborze żony dla mego dziadka Zbigniewa Niżyńskiego. Została nią Zofia z datą urodzenia taką, że pasowała do przyszłej daty zgonu ww. dziadka Henryka, który przecież był z zupełnie innej, jeszcze wtedy nie powiązanej z tą, rodziny Uzdowskich (natomiast już tamtą rodzinę z Rypina i Brodnicy szykowano do swej roli, m. in. ustawiono datę urodzin babci Lucyny 5.6.1923, po czym w latach 40-tych czy 50-tych tamtej babci z rodziny Mliczewskich, kojarzącej się z mlekiem, zorganizowano zaręczyny i ślub z dziadkiem Henrykiem z rodziny Uzdowskich, kojarzącej się z ustami; mleko i usta pasują do symbolu 69, czyli symbolu planów co do zorganizowania morderstwa w dniu 6. kwietnia 2021 r.).
    Wyjaśniając: babcia Zosia jako jedyna spośród dziadków nie miała wyższego wykształcenia. Zestawiono więc jej datę urodzin z datą zgonu jej przeciwieństwa: najlepiej wykształconego z mych dziadków, czyli Henryka Uzdowskiego, tak, że jest to sama data zgonu Henryka, tylko z dodatkową dwójką na początku. Symbolizuje w takim układzie, rzecz jasna, "dwóję w szkole". Już pokazuję dokumenty: zgon Henryka Uzdowskiego 6.11.2004 (proszę kliknąć), urodziny Zofii Bunkiewicz (późn. Niżyńskiej) 26.11.1923.
  • utworzeniu Warszawskiego Ośrodka Telewizyjnego. Dziwnym trafem data rozpoczęcia nadawania (9. listopada 1958 r.) jest datą 11. września przerobioną na zasadzie -2 dni, +2 miesiące (albo, inaczej, to tak, jak gdyby Polak nie znający amerykańskiego sposobu zapisu dat czytał tę ich słynną datę 9/11). Jest to zarazem data "2 dni przed świętem niepodległości Polski". (Na podobnej zasadzie Telewizja Polska przeniosła się na ul. Jana Pawła [Woronicza] w roku 1969 kojarzącym się -- ze względu na tę liczbę 69 -- z planami co do mej rodziny i zabijania jej członków, patrz tutaj: viewtopic.php?f=14&t=6907, zwłaszcza fragmenty na różowo w głębi pierwszego wpisu.)
  • zamachu terrorystycznym na samolot Egypt Air o rok poprzedzającym moje urodziny (czyżby przez cesarskie cięcie? może nawet słyszałem o tym kiedyś, że tak się urodziłem) -- zamach ten był 23.11.1985 (https://pl.wikipedia.org/wiki/EgyptAir# ... katastrofy), czyli w dniu -2, miesiącu +2 WZGLĘDEM MOICH URODZIN (zauważmy, że później w 1999 r. zorganizowano politycznie-mafijnie wielki zamach bombowy na taki samolot, jest o tym na blogu w dopisku 2016-06-23 pod wpisem "Zeznania i dowody" z datą 15. czerwca 2016 r. oraz na liście z ogólnym podsumowaniem ofiar tej szerokiej mafii).
  • rozmowy Okrągłego Stołu zaczęły się w dniu o 2 miesiące poprzedzającym planowaną datę śmierci mej matki (którą jest 6. kwietnia 2021 r. — patrz tutaj co do uzasadnień: viewtopic.php?f=14&t=6907, a są też inne jej ślady w polityce: data ur. Dębskiego, data Ustawy o Policji...), a skończyły się w przeddzień tego dnia i miesiąca (tj. w przeddzień 6. kwietnia).
  • wyborze numeru telefonu Ministerstwa Sprawiedliwości (końcówka 888 zamiast 666, czyli dodano 2 do każdej cyfry): ten nr opiera się na dacie urodzenia i śmierci Stanisława Maślanki (skrót SMA, jak słynne złącze do transmisji sygnałów falowych). (22) 5212888, czyli 5-2-12-888 to jak "maj (5-ty), luty, 12-ty, 666" (czyli: data urodzin w roku 1920, data śmierci w roku 1990, a na końcu 666), tyle, że w tym przypadku końcówkę przetransformowano, żeby 666 nie było takie oczywiste i nie raziło tak po oczach.
  • zamordowaniu Papały (+8 miesięcy i +8 dni po premierze "Kilera", swoją drogą nawiązującego w piosenkach do postaci papieża: 12 ciężkich szczerozłotych koron - monarcha wielu krajów, nieomylność itd.; z drugiej strony data śmierci Papały to moja data urodzin 25.09.86 z 6-ką przesuniętą o 2 pozycje w lewo),
  • amerykańskiej premierze filmu Matrix — +2 lata -2 dni po (tzn. 2 lata bez 2 dni po) uchwaleniu obecnej polskiej Konstytucji (co nastąpiło 2.04.1997 r.), czyli dnia 31.03.1999 r.,
  • polskiej premierze filmu Matrix — -2 dni przed świętem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny (dogmat w tym przedmiocie późno, bo w 1950 r., ustanowił Pius XII), czyli dnia 13.08.1999 r.
  • kolejny przykład dodawania dwójki, mianowicie w odniesieniu do nru mieszkania mej matki (74), zidentyfikowałem przy okazji orzeczeń SN dotyczących dopuszczalności ustalania istnienia prawa (mam taki pozew -- założyłem go przeciwko szpitalowi psychiatrycznemu, celem rozstrzygnięcia sporu o dopuszczalność, w zaistniałej sytuacji, takiego lekceważenia rodziny i zabierania jej jakiejś osoby).
    Więcej w tym oto wątku: viewtopic.php?f=7&t=7620 — tutaj niezbyt jest miejsce na omawianie jakiegoś tam orzecznictwa.
  • prasowym artykule "Kto szepcze do ucha premiera" (sprawiającym wrażenie wyraźnej aluzji do skandalu z remontowaniem nieruchomości i wbudowywaniem w nie źródeł przekazu podprogowego/tortury) -- dzień +1, rok +1 po śmierci Jana Pawła II (która była 2. kwietnia 2005 r.), oto ten artykuł: http://wyborcza.pl/duzyformat/1,127290,3252011.html,
  • kryciu sprawy oszustw mieszkaniowych w Warszawie (kawalerki do wynajęcia poniżej 1000 zł, opłata 240 zł z góry dla biura nieruchomości) -- rzecz bardzo znamienna, bo umorzenie nastąpiło prawie że bezpośrednio po orzeczeniu przez sąd, że sprawę należy prowadzić (zarówno jest to nielegalne, jak i jest uzasadnione podejrzenie przestępstwa), zaś każdy, kto choćby tylko liznął nauki prawa karnego, widział choćby tylko początkowe ustępy Kodeksu postępowania karnego, wie, że sądu należy słuchać, tj. innymi słowy prokuratorka z policjantem popełnili tu przestępstwo; umorzenie to nastąpiło w dniu +1, miesiącu -1 względem przyszłej daty zamordowania mej cioci dnia 20.02 2012 (datę tę określono chyba już przy jej narodzinach w 1957 r., bo zarówno superokrągła jest jej długość życia, jak i data zgonu jako konkretne cyfry jest też wspaniale trafna), w roku -2 ("na 2 lata przed tym morderstwem"), czyli umorzenie "wypadło" 21.01.2010 r.,
    chodzi tu o sprawę 4 Ds 2625/09/AM Prokuratury Rejonowej Warszawa-Śródmieście (prokurator Agnieszka Małyszka, policjant Bień, chyba nawet A. Bień, co kojarzy się z prokuratorem generalnym AB z 1990 r., z czasów zamordowania Maślanki),
  • zamordowaniu mego dziadka Zbigniewa Niżyńskiego w 2012 r. (+2 miesiące i +2 dni po zamordowaniu mej cioci: Ani Uzdowskiej, znowu zresztą z udziałem służby zdrowia). Co ciekawe, Zbigniew Niżyński z uwagi na to, że żył 32400 dni wliczając dzień śmierci (por. też działania Ministerstwa Sprawiedliwości: art. 324 Kodeksu postępowania karnego to ten, który kreuje i definiuje coś takiego, jak wniosek prokuratora przeciwko osobie niepoczytalnej, mówi się dlatego o wniosku z art. 324 k.p.k. — nie dotyczy przestępstwa, a już tylko czynu zabronionego, bo psychicznie chory to przestępstwa nie popełnia, a przy tym wniosek jest o umorzenie postępowania z jednoczesnym orzeczeniem środka zabezpieczającego), miał wobec tego aż na 2 sposoby ustaloną datę śmierci. Nie sposób tu przyjąć, że to ciocia Ania miała dobraną pod niego datę zgonu, bo ona miała raczej aż na 2 jednoczesne sposoby już inaczej ustaloną datę (w wyniku czego podyktowana była nawet jej data urodzin): gdyż żyła 19600 dni (jak art. 196 KK o obrazie uczuć religijnych) i miała datę końcową 20 02 2012 (w 2002 r., który tu jest w początkowych cyfrach, wybuchła afera z zabijaniem w łódzkim pogotowiu...). Oznacza to, że dziadek z jednej strony miał ustaloną długość życia, z drugiej: miał ustaloną datę końcową (mianowicie: wyznaczoną poprzez konieczną datę zgonu cioci, by to wszystko się zgadzało). W takiej sytuacji za ustaloną z góry należy też uznać jego datę urodzin.
    Jest to więc kolejny, po sprawie narodzin (wśród Mliczewskich, mleko do pary z ustami, z Uzdowskimi...) mej babci odpowiedniego dnia, dowód na to, że rodzinę mi planowano już na etapie rodzenia się dziadków i już w latach 20-tych XX w., a nawet wcześniej. Pewnie rodzice Zbigniewa Niżyńskiego jako młoda para mieszkali w jakiejś kamienicy, którą dostali z państwowej agencji mieszkaniowej, to by wiele tłumaczyło.
  • żydowskim ostrzelaniu szpitala w Strefie Gazy w 2014 r. (+2 lata i +2 dni po innym tego typu zdarzeniu, dotyczącym z kolei psychiatrów, mianowicie przyjęciu mnie do szpitala Drewnica w Ząbkach), a przecież w Izraelu, co ciekawe, była też katastrofa wojskowego samolotu Sikorski (p. lista zabójstw w dopisku pod odpowiednim wpisem z bodajże 2015 r. o Smoleńsku, widniejącym na blogu): https://www.independent.co.uk/news/worl ... 19055.html,
  • zamordowaniu sędziego Trybunału Konstytucyjnego Lecha Morawskiego (zmarł 12.07.2017, czyli -2 miesiące i -2 dni przed swymi urodzinami, przypadającymi na 14.09, w wieku 68 lat, czyli 70 lat bez dwóch),
  • ks. Biernacki -- proboszcz parafii w Tarnawie został zamordowany +2 dni po tzw. prymicji (pierwszej mszy) syna Beaty Szydło (jakże nagłośniono to, że został księdzem), zarazem ów ksiądz umarł dzień przed mymi imieninami, tzn. ja miałem imieniny dzień po jego śmierci.
  • publikacji ustawy wprowadzającej nagrywanie rozpraw cywilnych (poz. 684 w Dzienniku Ustaw z 2010 r. nr 108): numer 684 jest to 666 z przekształceniem: drugiej cyfry (+2) i trzeciej cyfry (-2). Broszurki rozdawane w sądzie informują o tym, że protokół elektroniczny z systemem automatycznej transkrypcji mowy na tekst pomoże uniknąć kontrowersji, co brzmi trochę jak kpina z moich problemów (sąd wcale tego systemu automatycznej transkrypcji mowy na tekst nie stosuje, choć podobno jest jak najbardziej wdrożony, tylko pisze protokolantka i często coś pomija, przekręca albo nawet stronniczo pomija i rażąco przekręca, patrz np. ta sprawa: viewtopic.php?f=12&t=7426).
  • Inne przykłady dotyczące z kolei zwiększania o 1 ("następstwo z danej przyczyny") zebrane są na viewtopic.php?f=9&t=3796&p=9146#p9146: akcja Piłsudskiego pod Bezdanami (1908 r.), akcja antysemicka w nazistowskich Niemczech (1941 r.), utworzenie komunistycznego PAP-u (1945 r.).
Dodatkowe jeszcze drobiazgi na ten temat, a ściślej: o wspomnianym orzecznictwie SN, przedstawiam tutaj: viewtopic.php?f=7&t=7620
.
A zatem to dodawanie dwójki to naprawdę dobrze znana metoda.
Można by tu jeszcze odnotować, że polski Kodeks postępowania cywilnego uchwalono równo 2 miesiące po, a więc znowu w miesiącu +2, względem (25-tej) rocznicy agresji ZSRR na Polskę (17. września 1939 r.; Kodeks postępowania cywilnego: 17. listopada 1964 r.). Ma to swój słuszny podtekst, bo Kodeks ten "normuje postępowanie" w sprawach majątkowych -- w sprawach mienia. Oczywiście w zakresie cywilizowanych stosunków między podmiotami prawa.
.
Jeszcze liczniejsze są przypadki ogólnej numerologii dat przy zabójstwach. Np. moją babcię zabito, co widać z dat śmierci i urodzin: biorąc parami lata (zgonu i urodzin), miesiące i dni (zgonu i urodzin), mamy kolejno: 11 23 4-4 5-6, czyli 11234456, czyli kolejne cyfry: oto akt zgonu. Podobnie np. Kazimierza Świtonia (solidarnościowca znanego ze stawiania krzyży na żwirowisku, pracującego przy naprawie aparatów radiowych i telewizyjnych...) zabito w dniu 412 214 (cztery jeden dwa, dwa jeden cztery), tzn. 4.12.2014 r. Z kolei reżyser Andrzej Wajda, dla przykładu, zmarł dnia 9.10 (dziewiątego października) i oczywiście we wszystkich telewizyjnych nekrologach czy wspomnieniach na końcu, jak to zwykle bywa, podkreślano: "miał 90 (dziewięć-dziesiąt) lat": to 9-10 jako data, jak widać po minimalnym namyśle, bardzo dobrze jest dobrane -- jest "psychologicznie trafne". A Wajda to przecież Pan znany ze swych wypowiedzi o telewizji regionalnej jako siedlisku zła, zajmującego się oglądaniem cudzych produkcji; zła kojarzącego się z niejakim Zaorskim (przewodniczący radiokomitetu z 1992 r., czyli czasu, gdy rozpoczynał się podsłuch na mnie i był temat "nocnej zmiany" -- chyba tu raczej o pracę zmianową w WOT-cie chodziło, chociaż też jakieś z lustracją były kontrowersje), a zarazem praktycznie w ogóle nie spotykającego się z jakimś poważnym oporem pracowniczym. Może zresztą go na tę wypowiedź namówiła jakaś skarbówka, kto by tam się ważył na taką oryginalność i wychylanie się z choćby nawet zakamuflowaną prawdą. To wszystko tylko przykłady z szerszej listy ofiar różnych takich mafijnych spraw politycznych: http://www.bandycituska.com/ofiary.html. (Podobnie np. kilka osób związanych z Popiełuszką zabito w szpitalach zaledwie kilka dni - np. jeden-trzy, trzeba by porównać - po tym, jak na blogu ogłosiłem, że zabójstwo to wiązało się najprawdopodobniej z omawianą "grupą watykańską". Z kolei dziennikarka i naczelna "Polityki" Janina Paradowska, inicjały JP - jak Jan Paweł II, Jerzy Popiełuszko, a także pierwowzór tego pierwszego: Józef Piłsudski - zmarła w moje imieniny oraz w datę zamachu w Turcji.)

ODPOWIEDZ