Nie ma raportów? To dam od siebie. Oto, gdzie widzę przestępczość

Kto i gdzie rozpowszechnia podsłuch lub płaci za szpiegowanie. Także o instalacjach podprogowych.
piotrniz
Site Admin
Posty: 320
Rejestracja: śr mar 18, 2015 1:11 pm

Nie ma raportów? To dam od siebie. Oto, gdzie widzę przestępczość

Post autor: piotrniz » śr sie 22, 2018 8:31 pm

Najczęściej firma tylko oferuje kryminalizację, natomiast ściślejszym organizowaniem jej (w tym ustalaniem siatki godzinowej) oraz wprowadzaniem w nią nowicjuszy zajmuje się kto inny. Kierownik w firmie może nawet za bardzo się na tym nie znać.

A zatem oznajmiam (po to, żeby nikt nie miał nadziei, że to jakieś "niejasne" i że śledztwa się uniknie, bo w Żabce drzwi od zaplecza uchylą!):
  • w przypadku wszelkiego rodzaju stoisk i pawilonów w centrach handlowych pokój dla agenta prowadzi właściciel centrum handlowego (ta firma);
  • to samo dotyczy dworców, lotnisk, sądów, Policji, prokuratur (o ile są w nich kamery), urzędów państwowych (w tym samorządowych), uczelni, poczty itp.;
  • w przypadku większości sklepów spożywczych, księgarni, lokali gastronomicznych -- czyli ogólnie: drobnych lokali ulicznych -- pokój dla agenta prowadzi często sama spółdzielnia mieszkaniowa, gdyż te lokale są położone na parterze bloku (często wręcz kilku bloków szeregowo przy sobie ułożonych);
  • w przypadku prywatnych budynków wolno stojących zwłaszcza dysponujących nielicznym personelem -- takich, jak [wedle moich informacji i spostrzeżeń] stacje benzynowe, hotele, McDonald's, Pizza Hut itp. -- oczywiście to sama firma jest specjalistą od pracy przy podsłuchu. Tutaj też najłatwiej trafić na nacisk (że inaczej można się nie załapać na pracę, bo przedsiębiorca musi dbać o zapełnioną siatkę godzinową).
Tym niemniej tego typu przypadki, co wymienione w ostatnim punkcie, należą (należeć muszą) do mniejszości, natomiast najczęściej to jakiś "latyfundysta" odpowiada za pokój dla agenta [tak, jak i za remont, tzn. za te dźwięki grające z podłóg przy kątach prostych] -- i wtedy, ze względu na to, że z jednej strony musi się on dostosowywać do rynku, a z drugiej też ma dużo osób do rozważenia w harmonogramie, najłatwiej się dogadać, że ktoś inny weźmie dodatkowe godziny. Samemu więc można nie być agentem.

ODPOWIEDZ