ZAMELDOWANIE, ŚCISŁE POLICYJNE USTALENIA ADRESU... RAZEM 4 DOKUMENTY URZĘDOWE. DLA NICH TO NIC. Sąd dalej lansuje bez dowodu ustalenie faktyczne, że miałem inny adres. "Prawomocna" kradzież

Skandaliczne orzeczenia lub zachowania sądów. W sprawach Piotra Niżyńskiego.
piotrniz
Site Admin
Posty: 112
Rejestracja: śr mar 18, 2015 1:11 pm

ZAMELDOWANIE, ŚCISŁE POLICYJNE USTALENIA ADRESU... RAZEM 4 DOKUMENTY URZĘDOWE. DLA NICH TO NIC. Sąd dalej lansuje bez dowodu ustalenie faktyczne, że miałem inny adres. "Prawomocna" kradzież

Postautor: piotrniz » czw lip 05, 2018 10:36 pm

Dotyczy to tego nakazu zapłaty, za który obecnie powinienem dostać zwrot ponad ćwierć miliona zł (ze 275 tys. zł?... odsetki rosną).
3 dokumenty urzędowe z Policji nie tylko ustalają mój adres, ale i wskazują moment jego zmiany, relacjonują rozmowę z właścicielką oraz namierzenie taksówkarza, z pomocą którego przewiozłem wszystkie swoje rzeczy pod adres nowy. Właśnie wtedy, gdy te ustalenia Policja przeprowadzała, rzekomo "uprawomocniał się" nakaz zapłaty, od którego się oczywiście nie odwołałem, bo o nim nie wiedziałem, wysłany pod jeszcze inny adres, tj. ani ten stary, ani ten nowy. W rzeczywistości waloru prawomocności nabrał on, jeśli w ogóle kiedyś, bo moim zdaniem zdecydowanie nie, dopiero na wiosnę 2016 r. i to w takim układzie za sprawą specjalnego doręczenia mi odpisu na moje żądanie i za opłatą, i bez pouczenia o prawie wniesienia sprzeciwu (por. uchwała SN nr III CZP 38/11 pochodząca chyba od 44 sędziów).
Wprawdzie takie stosowanie ww. uchwały wydaje się niekonstytucyjne, bo nie powinno być tak, że gdy ktoś sam (nie zdając sobie może sprawy z konsekwencji tego działania) prosi sąd o odpis nakazu zapłaty, to już jego sytuacja staje się gorsza (mniej korzystna) niż osoby, której normalnie doręczono nakaz zapłaty -- w szczególności, może w ogóle nie wpaść na pomysł zaskarżenia go sprzeciwem, bo o takiej opcji nie wie -- ale spodziewam się, że tak ją będą stosować, tj. bez żadnych wyjątków. Poza tym prawo do sądu w jego interpretacji pochodzącej z ETPCz w Strasburgu generalnie zawiera w sobie prawo do rozprawy, którą państwo powinno zorganizować w przypadku postępowania wytoczonego jakiejś osobie. Jest przy tym możliwe zrzeczenie się rozprawy, ale musi to być jednoznaczne. W takim zaś przypadku jak prośba o (opłacony) odpis, gdy sąd doręcza go bez żadnych zresztą pouczeń, a nawet w sekretariacie prosto do rąk zamawiającego (sam tylko odpis, bez kartki dodatkowej "Doręczenie" czy jakiegoś pisma przewodniego), często wzięcie go i później niewniesienie sprzeciwu może nie mieć nic wspólnego z brakiem woli uczestniczenia w procesie.

SKMBT_C55218070916520.jpg
SKMBT_C55218070916520.jpg (111.29 KiB) Przejrzano 14 razy
SKMBT_C55218070916521.jpg
SKMBT_C55218070916521.jpg (90.64 KiB) Przejrzano 14 razy
SKMBT_C55218070916522.jpg
SKMBT_C55218070916522.jpg (120.29 KiB) Przejrzano 14 razy
SKMBT_C55218070916523.jpg
SKMBT_C55218070916523.jpg (119.83 KiB) Przejrzano 14 razy
SKMBT_C55218070916530.jpg
SKMBT_C55218070916530.jpg (168.42 KiB) Przejrzano 14 razy
SKMBT_C55218070916531.jpg
SKMBT_C55218070916531.jpg (154.73 KiB) Przejrzano 14 razy
SKMBT_C55218070916532.jpg
SKMBT_C55218070916532.jpg (129.6 KiB) Przejrzano 14 razy
SKMBT_C55218070916533.jpg
SKMBT_C55218070916533.jpg (163.68 KiB) Przejrzano 14 razy
SKMBT_C55218070916534.jpg
SKMBT_C55218070916534.jpg (55.92 KiB) Przejrzano 14 razy


Podnieść tu trzeba, że sąd był doskonale poinformowany zarówno o tym, jak późno doszło do "uprawomocnienia się" nakazu zapłaty, a to przy użyciu dokumentów, które miał obowiązek uwzględnić ("Prawidłowe osądzenie sprawy wymaga, by sąd nie pominął istotnych faktów i dowodów, których uwzględnienie miałoby znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy" -- p. II CSK 167/08, to właściwie kalka z art. 227 k.p.c., podnosząca tę kwestię do rangi decydującej o prawidłowości osądzenia sprawy). Tymczasem Sąd Okręgowy pominął te pozornie "nowe" fakty (choć w rzeczywistości dowody z dokumentów były już zgłoszone od samego początku, w samym wniosku o zwolnienie z kosztów i przyznanie pełnomocnika z urzędu, choć tych dokumentów tam nie załączyłem; obowiązek uczynienia tego pojawia się dopiero na żądanie przeciwnika lub sędziego), a co do prawa -- przytaknął nonsensownej teorii o zakazie przywracania terminu do wniesienia skargi o stwierdzenie niezgodności z prawem (p. ten oto wpis na forum). Niesłuszna ta teoria, obmyślona chyba pod postać mego dziadka i jego ulubione powiedzonko, jak pokazuje ww. wpis, prowadzić musi, o ile jest stosowana, do naruszeń Konstytucji w pewnych przypadkach (właśnie tego rodzaju, co mój), co będę zaskarżać skargą do Trybunału Konstytucyjnego, jeśli się uda.

Wróć do „Sądy - sprawy pozostałe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości